ABC reanimacji

 

Lekarze i ratownicy wiedzą to doskonale: pierwsze minuty po wypadku są najważniejsze. Jeśli osobie, która przestała oddychać lub u której dojdzie do zatrzymania krążenia krwi, zostanie natychmiast udzielona pomoc, może ona przeżyć. Najważniejsze są pierwsze 3-4 minuty! Po tym czasie zaczyna umierać mózg i na pomoc może być już za późno.

 

Przystępując do reanimacji, pamiętajmy o dwóch podstawowych zasadach:

 

– „Dobry ratownik to żywy ratownik” – najważniejsze jest, byśmy zadbali o własne bezpieczeństwo. Nikomu nie będziemy w stanie pomóc, jeśli także nam coś się stanie. Mało tego, możemy przysporzyć dodatkowej pracy profesjonalnym ratownikom i utrudnić całą akcję ratunkową.

 

Nie bójmy się pomagać – lepsza jakakolwiek pomoc, niż brak pomocy. Wiele osób ma obawy przed podjęciem działań, gdyż sądzą, że mogą zaszkodzić poszkodowanemu. W pewnych wypadkach tak rzeczywiście może się stać, lecz są to sytuacje rzadkie. Jedną z bardziej popularnych obaw jest strach przed połamaniem żeber osobie, której wykonujemy masaż serca (zdarza się to u 2% pacjentów). Wystarczy zapytać wtedy siebie: czy wolelibyśmy mieć połamane żebra, czy być martwym?

 

 

Nieprzytomny człowiek – co robić?

Najogólniej rzecz ujmując, aby uratować osobę, u której nastąpiło zatrzymanie krążenia i oddychania, należy trzymać się schematu o nazwie ABC. To skrót od angielskich słów oznaczających:

Reanimacja

 

A – Airway (udrożnienie dróg oddechowych),

B – Breathing (sztuczne oddychanie)

C – Circulation (zewnętrzny masaż serca)

 

Jak konkretnie należy się zachować w takiej sytuacji? Po kolei:

  1. Zapewniamy bezpieczeństwo sobie i ratowanej osobie (upewniamy się, że nic nam nie grozi, nic w pobliżu się nie zawali, nie nadjedzie samochód itp.)

  2. Sprawdzamy, czy poszkodowany jest przytomny (potrząsamy za ramię, próbujemy nawiązać kontakt).

  3. Głośno wołamy o pomoc

  4. Sprawdzamy, czy poszkodowany oddycha. Jeśli osoba oddycha, układamy ją w pozycji bezpiecznej.

  5. Jeśli ratowana osoba nie oddycha, udrażniamy drogi oddechowe (A – Airway) i sprawdzamy ponownie oddychanie.

  6. Dzwonimy pod numer alarmowy 112 lub 999

  7. Jeśli nadal brak oddechu, podejmujemy sztuczne oddychanie (B – Breathing), wykonując dwa wdechy ratownicze.

  8. Oceniamy, czy zachowane jest krążenie. Jeśli nie, podejmujemy zewnętrzny masaż serca, utrzymując krążenie krwi (C – Circulation).

  9. Kontynuujemy działania w tempie 100 uciśnięć klatki piersiowej na minutę, w sekwencji 30 uciśnięć – 2 oddechy. Uciskamy mostek na głębokość 5-6 cm.

  10. Przerwać te działania możemy w przypadku: powrotu przytomności poszkodowanego, przybycia profesjonalnych ratowników lub zmęczenia wykluczającego dalszą pomoc.

 

Uwaga:

W 2010 roku organizacje koordynujące badania nad udzielaniem pierwszej pomocy zmieniły kolejność ABC na CAB. Zgodnie z tą rekomendacją, udzielanie pomocy należy rozpocząć od ucisków klatki piersiowej, ponieważ w płucach osoby nie oddychającej zazwyczaj znajduje się trochę tlenu. Zatem najważniejsze jest rozprowadzenie tego tlenu po organizmie poprzez wykonanie masażu serca. 30 ucisków zajmuje tylko 18 sekund (C), po czym trzeba udrożnić drogi oddechowe (A) i wykonać oddechy ratownicze (B).

 

 

Bez sztucznego oddychania

Resuscytacja bez wentylacji jest również bardzo skuteczna i zmniejsza ryzyko zgonu. Na czym ona  polega i jak wygląda, wyjaśnia angielski aktor Vinnie Jones w krótkim filmie instruktażowym. Żartobliwym w formie, ale zupełnie poważnym w treści, firmowanej przez brytyjską organizację British Heart Foundation. Zachęcamy do obejrzenia:

video renimation

Resuscytacja bez wentylacji opiera się na założeniu, że krew osoby poszkodowanej zawiera nadal tyle tlenu, by móc odżywić nim mózg. Zatem najważniejsze jest utrzymanie krążenia poprzez wykonywanie uciśnięć klatki piersiowej, w szybkim tempie 100 na minutę, nieprzerwanie, aż do przybycia ratowników.